Oficjalny blog strony onlygoodmusic.pl. Najświeższe wiadomości ze świata muzyki. Premiery albumów, recenzje, wywiady, terminy koncertów, teledyski. Konsumujemy muzykę...
wtorek, 31 lipca 2012

"Pamiętam, że, gdy byłem bardzo młody, patrzyłem w rozgwieżdżone niebo i widywałem błyski światła sunące przez sklepienie niebieskie. Wywołało to we mnie poczucie samotności... ponure, ale i piękne...". Można powiedzieć, że Robin Storey opisujący tymi słowami swój utwór "Sputnik Remix" nieco mnie wyręczył. tak właśnie na mnie działa debiutancki album projektu EWT 811.

To drugie "kosmiczne" wydawnictwo, które otrzymałem od Beast Of Pray. Skojarzeń z "Voices of the Cosmos"
 uniknąć się nie da, ale nikt nie zmusi mnie bym stawiał między tymi wydawnictwami znak równości, albo wskazywał różnice.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

09:39, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 lipca 2012

Żyjemy w świecie owładniętym potrzebą informacji. Czy to w biznes, czy proza codzienności - aktualna informacja jest kapitałem. Kapitałem, który zgromadzić można jedynie przez umiejętną selekcję i wybór źródeł. Osławione 3P (przesyłanie, przetwarzanie, przechowywanie informacji) stało się mantrą milionów ludzi, a sama informacja cenniejsza niż realne dobra materialne. Jak żyć w świecie w którym każdy nasz krok jest śledzony i utrwalony w jakimś rejestrze? Komu wierzyć w czasie gdy informacja może być scentralizowana i zmonopolizowana przez określone środowiska? Album "Brain Overloaded" projektu  X-NAVI:ET podjął próbę szukania sposobów na to by w tym świecie zwyczajnie nie zwariować.

1. Is It You Brain?
2. Artificial Landscape
3. Contra-Stasis
4. Minute by Minute, Second by Second
5. Total Overproduction
6. Reversed Space for No One
7. Reset Digital Demon


  A.D. 2012, Zoharum


"Nie sądzę, byśmy podążali w jakimś innym kierunku niż wstecz" - mawiał William S. Burroughs, któremu dedykowany jest album "Brain Overloaded". Ta znana sentencja ciekawie koresponduje z tematyką nowego albumu Rafała Iwańskiego. Czy ludzki mózg ma limit przyswajania informacji? Czy ich ilość i niewłaściwa selekcja może doprowadzić do jego "przegrzania"? Czy nadmiar informacji może nas uwsteczniać?


Długo zastanawiałem się nad zasadnością określenia muzyka psychoaktywna, bo takie można często znaleźć w odniesieniu do dźwięków autorstwa X-NAVI:ET.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl


10:54, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 lipca 2012

1. Rapoon - Pig Drum Ritual
2. Astral Surf Gypsies - Taramis (I Am Star)
3. Inner Vison Laboratory - Frozen Resonance
4. Aenldex - Sunshine
5. Stworz - Jantar i Ogień
6. Fall - Rzeka II
7. Docetism - Rain
8. Arcana - As The End Draws Near
9. Rapoon - Sputnik Remix
10. Atum - Long Way Home (End Of The Cycle)



Docetism atakuje. Nie ostygła jeszcze klawiatura po recenzji poprzedniego materiału, a na horyzoncie w krótkich odstępach czasu pojawiły się dwa kolejne albumy. Dziś zajmiemy się krążkiem zatytułowanym "Nightwalk". Czy szybki następca "Ednury" czymś zaskoczył?

1. Manhole
2. Light Pollution
3. Skyline
4. Empty Street
5. Birch
6. Bioluminescence
7. Rain
8. Flora
9. Hiss
   
A.D.2012, Nichts   

    Legalne pobranie

Tym razem twórca Docetism zabiera nas na nocną wędrówkę. Obserwacja świata przez filtr nocy ma swoją specyfikę, którą muzyka na "Nightwalk" starała się uchwycić. Jest to spojrzenie bardzo ciekawe, choć nie wolne od zrozumiałych wyłącznie dla twórcy aspektów. Skoro nie przeczytamy o nich w notce od wydawcy, zobligowani jesteśmy do własnych twórczych interpretacji. I dobrze, gimnastyka wyobraźni przynosi same korzyści.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

10:50, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 lipca 2012

 "Od wschodu do zachodu nasze ścieżki prowadzą. Tak prosto, tak długo, tak ciężko...". To zdanie w sposób uproszczony opisuje zawartość splitu Fall i Stworz. Jednak nie byłbym sobą gdybym tego nie rozwinął i nie postawił kilku znaków zapytania. 

Stworz:
1. Bezkresu Nieba O Los Nasz Pytaj...
2. Dadźbóg
3. Jantar i Ogień

Fall:
4. Rzeka I
5. Rzeka II

A.D, 2012, Frenteuropa Records

 
Tak jak w życiu bywa, nie wszystko na "Śnij Ziemio Moja" jest takie jednoznaczne.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

08:08, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 lipca 2012

Robin Storey to Rapoon - postać budząca szacunek i respekt. To ambientowy synonim ogromnego talentu rozwiniętego sporymi nakładami pracy. To również umysł otwarty na nowe horyzonty, dlatego jego muzyka jest nie tylko wielowarstwowa, ale i wielokulturowa. Storey, jako Rapoon wydaje ostatnio w rodzimej wytwórni Zoharum. Niedawno ukazał się nowy album zatytułowany "Time-Loop Anomalies". Tradycyjnie wyjątkowy i intrygujący.

"Time-Loop Anomalies" klasycznym albumem nie jest. To raczej skontekstowany zestaw utworów z kilku lat. Utworów, które w różnej formie i fazie produkcji utknęły gdzieś w zawiłym procesie komponowania. 

Label: Zoharum (Zohar 030-2)
Premiera: 30.06.2012

Czytaj całą recenzję na onlygoodmusic.pl

11:32, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lipca 2012

1. Arcana - As The End Draws Near
2. Rapoon - Sputnik Remix
3. Atum - Nightfall
4. Amber Asylum - Devotion
5. Arcana - Leave Me Be
6. Raincarnation - Judas
7. Atum - Der Wille II
8. Arcana - Inceptus
9. Blood & Sand - Collapse
10. Calling Voice Project - November

czwartek, 19 lipca 2012

"Świat jest moim wyobrażeniem". Ta idea zaczerpnięta z filozofii Arthura Schopenhauera pasuje nie tylko do nowego albumu Atum, ale i do całej antymuzyki. Światem rządzi niezaspokojona siła woli. Dążymy do szczęścia, jednak nikt nie może osiągnąć go na stałe. Życie mija jako pasmo ciągłych nieszczęść, a my wciąż tkwimy w niewoli własnych pragnień. Wszelkie formy działalności poznawczej człowieka nie tylko nie zbliżają go do świata woli, ale wręcz oddalają go od niego. Jest tylko jedna możliwość uwolnienia się od cierpienia: daje ją poczucie piękna. Moje poczucie piękna mówi mi, że album "Lost Days" spodoba się nie tylko domorosłym filozofom.

1. Der Wille I
2. Empty Landscape
3. Der Wille II
4. Nightfall
5. Autumn Bonfires
6. Long Way Home (End Of The Cycle)

A.D. 2012, Nichts

Legalne pobranie



Świat jako wyobrażenie uwikłany jest w prawo powszechnej przyczynowości - jest ciągiem nieustannych zmian. Tym zmianom podlega również przyroda, która ma swój nieubłagany roczny cykl.

Mogłoby się wydawać, że połączenie filozofii i muzyki będzie niestrawne.
Kontemplacja album "Lost Days" skłania do zupełnie odmiennych wniosków. Z premedytacją używam słowa kontemplacja, gdyż ta muzyka przez swoją oszczędną formę wpisuje się podręcznikowo w definicję muzyki tła.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

17:42, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lipca 2012

Arcana to nazwa dość wyeksploatowana. Wydawnictwo, miesięcznik, portal. Dodajmy do tego trzy odrębne i gatunkowo odległe projekty muzyczne: rockowa kapela z Peru, amerykański band Billa Laswella oraz Arcana najbardziej znana, ta dowodzona od lat przez Petera Bjärgö. Mimo tego rodzajowego bogactwa, każdy fan muzyki mrocznej, mistycznej i po prostu pięknej pomylić się nie może i z miejsca pomyśli o szwedzkim projekcie. Taki fan wie na pewno o ich nowym albumie zatytułowanym "As Bright As A Thousand Suns".

01. Somnolence
02. As The End Draws Near
03. Inceptus
04. Medea
05. Leave Me Be
06. Infinity
07. In Memoriam
08. The Fading Shadow
09. As Bright As A Thousand Suns
10. Vinter

A.D. 2012, Cyclic Law


Arcana od zawsze
była dla mnie ucieleśnieniem mistycznej, hipnotycznej i na swój sposób eterycznej muzyki. Był czas, gdy była projektem najbardziej znanym z tych mało znanych. Bjärgö zawsze stawiał na jakość, na maniakalne wręcz dopracowanie muzyki i koncepcji. Dlatego brzmienie jego projektu jest takie rozpoznawalne.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

15:31, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 14 lipca 2012

We wrześniu 2012 roku Iubaris wraz z polską wytwórnią Black Death Production wyda album kompilacyjny zatytułowany "Magnum Coeptum Satanicum", zawierający dwa dotychczasowe samodzielnie wydawnictwa "Ars Sathanae I" i "Ars Sathanae II" na jednym krążku. Oprócz materiału z dwóch EP-ek, album zawierać będzie dodatkowe utwory w wersjach akustycznych.

Materiał jest dostępny do przesłuchania na oficjalnej stronie myspace zespołu.

22:50, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 lipca 2012

1. Blood & Sand - 25
2. Blood & Sand - You Search
3. Blood & Sand - Collapse"
4. Type 0 Negative - Life Is Killing Me
5. Rapoon - The Outside Shadow
6. Aendlex - Question of Mankind
7. Docetism - Apodeipnon II
8. Calling Voice Project - November
9. Docetism - Endura
10. Calling Voice Project - Uncontrollale Mind Restrictions

Naszła mnie dziś refleksja na temat nadużywania pojęć. W czasach gdy mianem "indie" określa się zespoły ze stajni wielkich wytwórni, a rock niebezpiecznie przybliża się do granicy popu nastąpił wysyp tzw. "alternatywnego" grania. Zastanówmy się przez chwilę czego alternatywą może być dzisiejszy rock? Gdy powstawał w latach osiemdziesiątych ubiegłego był odpowiedzią na cukierkowe, wymuskane do granic możliwości brzmienie. Gardził sterylną jakością dźwięku i z założenia miał być niekomercyjny. Jednak z chwilą, gdy zyskał akceptację krytyków muzycznych i stal się jednym z dopływów głównego nurtu muzyki termin ten właściwie stracił pierwotne znaczenie. Nowo mianowane gwiazdy alternatywy zaczęły odkrywać potężne możliwości studia nagraniowego, a ich młodzi naśladowcy pod czujną "opieką" majorsów rozpoczynali kariery świadomie ukierunkowane na komercyjny sukces. Nikt już nie wierzył w "granie dla siebie". Alternatywa stała się więc mitem, pewną etykietą wskazującą muzykę zakorzenioną w dawnej niszowej estetyce. Nadal słychać buńczuczne zapewnienia młodych zespołów "gramy rocka alternatywnego". Tak twierdzi również młoda formacja The Colonists, która nagrała ostatnio album "Emotikona". Czy słusznie?

1. Carpie Diem
2. King Of The Kings
3. Friend's Hope
4. Money Burns a Hole
5. Skeet
6. Place Without a Pain
7. Sadness
8. Niesprecyzowany

A.D. 2012, Modern Rock Revolution

Gwoli ścisłości The Colonists uważają rock alternatywny za jedną ze składowych swojego stylu. Za punkt honoru obrali sobie mieszać różne wpływy, stąd legitymują się zainteresowaniem kierunkami progresywnymi, a nawet jazzem. Zazwyczaj takie multigatunkowe inspirowanie się polega na wielokanałowym czerpaniu ze spuścizny wielkich formacji w celu wyklarowania własnego stylu. "Emotikona" zdradza już jakieś niuanse w tym kierunku. Jednak moim zdaniem daleka to droga, a końcowy efekt niepewny.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

13:28, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 lipca 2012

Gnoza to ponoć oddech Boga, a muzyka jest jego twarzą*. Obie sfery są sobie tożsame, obie są pewną formą świadomości, bywają systemem sprzeciwu, a już na pewno wychodzą poza granice uznawanego porządku. Docetism to jedno z alternatywnych wcieleń Macieja Banasika (Atum, Topografia). Projekt inspirowany wczesnochrześcijańskimi herezjami, muzycznie osadzony na pograniczu ambientu i dub. Jesteście gotowi na taką mieszankę?

1. Deer
2. Endura
3. In The Heart Of The Woods
4. Apodeipnon
5. Baptism
6. Alles Fleisch Ist Wie Gras
7. Dark Night Of The Soul
8. Apodeipnon II
9. Locust
10. Quaterni

 A.D 2012, Bunkier Productions


Czytaj całą recenzję na onlygoodmusic.pl

14:53, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lipca 2012

Pisanie muzycznych recenzji to nie tylko metodyczna praca z nadesłanym materiałem, polegająca na ocenie i wyrażeniu własnej opinii o muzyce. To przedzieranie się przez mniej lub bardziej udane próby wyrażenia muzycznego ja. To również ogromna szansa na styczność z albumami unikatowymi i pominiętymi przez masowego odbiorcę. Dziś za sprawą albumu "Bardo" rosyjskiej grupy Blood & Sand przyszła właśnie taka chwila: recenzowanie stało się przyjemnością.

1. Bardo
2. You Search
3. Uprise
4. Blood & Sand
5. Fire Dancing
6. For Faith
7. 25
8. Collapse
9. Ideal
10. Sunset
11. You Search (wersja z kobiecym wokalem)

 A.D. 2007, Bunkier Productions


Nieistniejący już zespół Blood & Sand umiejętnie skrywał swoją tożsamość. Podobno pochodzą z Saratowa i może stąd tytuł płyty (nazwa miasta pochodzi od tatarskich słów "Sary - tau", oznaczających "Piękną Górę", a bardo w dawnej słowiańskiej mowie to wzgórze, góra). Niewiele wiadomo o ich dokonaniach. Wydali ep-kę "Logos" (2001) i jedno demo (2002). Występ z 2004 roku na prezentacji kompilacji "Colours Of Black" wskazuje, że grupę tworzyło trzy osoby. Od 2006 roku zespół nie wykazuje aktywności. "Bardo" jest więc takim pośmiertnikiem, zbiorem kompozycji w większości niepublikowanych (część znalazła się na płycie demo z 2002 roku).

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

14:03, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lipca 2012

Demo powstaje najczęściej w celach pokazowych i promocyjnych. Ma służyć do zaprezentowania twórczości określonemu odbiorcy, który może dokonać wstępnego rozeznania i klasyfikacji muzycznego materiału. Demo zatem jest jakby półoficjalnym i półprofesjonalnym wydawnictwem, zawierającym próbkę możliwości muzyka. Takim pilotem następnych albumów na który trafiają ukierunkowane w wiele stron wątki, potencjalnie nadające się do rozwinięcia i dopracowania. Sprawa komplikuje się gdy określony odbiorca (w tym wypadku ja) otrzymuje od twórcy (w tym wypadku Calling Voice Project) wydawnictwo posiadające wyłącznie pozorne cechy płyty demo. "The Masq Of Grotesque" ma nie tylko intrygującą okładkę, ale równie intrygującą zawartość, która spokojnie może pełnić rolę szkieletu pełnoprawnego albumu.

01. Depair 02. Gethere 03. Them 04. Saturn's Eclipse 05. Sedustion 06. Thousands Years of Salvation 07. Festive 08. Surfaces 09. November 10. Vast 11. Wherever You're Alone 12. Uncontrollable Mind Restrictions 13. Irreversible Transformation.   A.D. 2010, Calling Voice Project

Mimo entuzjastycznie zabarwionego wstępu rozprawa z tym albumem łatwa nie była. Przy pierwszym przesłuchaniu krążek wypada nieco blado. Nasuwa mi się jedno słowo: dezorientacja... zagubienie spotęgowane dodatkowo intensywnymi perkusjonaliami. Dopiero kolejne przesłuchania, podczas których percepcja przyzwyczaiła się do szybkiego tempa pozwoliła mi rejestrować muzykę Calling Voice Project na nowo z uwzględnieniem szczegółów.


Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

14:57, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 lipca 2012

"Bardo" to dosłownie stan pośredni - pojęcie zaczerpnięte z buddyzmu tybetańskiego, określające przejściowe stany ludzkiej egzystencji. W naszej kulturze przyjmuje swojsko brzmiącą nazwę czyściec. Bardzo wieloznaczny jest tytuł tej epki, która nomen omen sama jest przecież tworem pośrednim - nie singlem ale i nie albumem. Wieloznaczna jest również sama muzyka 21 Gramms, wsparta tym razem umiejętnościami Senona z projektu Schisolation.

1. Can't Sleep        
2. Never Let Me Go    
3. There is Nothing to Feel 

A.D. 2012, 21 Gramms

  Pobierz legalnie

Zabrałem się za ten album stosunkowo szybko, bo już w dniu premiery.  Niewiele czasu minęło od ukazania się "Water - Membranestąd spodziewałem się usłyszeć materiał podobny: zastosowany z rozmysłem minimalizm, oszczędność w ozdobnikach oraz atmosferę beznadziejności i depresji.

Czytaj całość na onlygoodmusic.pl

11:58, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 lipca 2012

1. 21 Gramms - Never Let Me Go
2. Aendlex - Repent Before
3. Horologium - To Rekindle The Sunlight
4. Tri State Corner - Ela Na This
5. Aendlex - Railway to Life
6. Astral Surf Gypsies - Rifless Sea
7. Desdemona - In Flames
8. Astral Surf Gypsies - Ballad of the Rat Lady
9. Desdemona - Sorrow
10. Inner Vison Laboratory - Frozen Resonance



Pamiętam szok towarzyszący premierze albumu "Musique" grupy Theatre Of Tragedy. Stylistyczna metamorfoza pragnąca zadowolić szerokie grono fanów, okazała się drastyczną ucieczką od gothic metalu w kierunku elektronicznej technologii. Gdy słucham "Endorphines" dochodzę do wniosku, że taki kierunek to jedna z form wymknięcia się z wyeksploatowanego już gatunku. Skoro tak chce ewolucja, wypadałoby się jej poddać, może dostosować się?

01. Bring in All
02. Desdream
03. Poison
04. Jealous Sky
05. Devils Game
06. Sorrow
07. Lets Play Love
08. In Flames
09. Euphoria
10. XXX

A.D. 2012, Danse Macabre

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że Desdemona z czystym gothic metalem od dawna wiele wspólnego nie ma, a muzyka na tej płycie jest naturalną kontynuacją poprzedniego albumu. Skojarzenia mam takie, a nie inne i bardziej chodzi o nakreślenie zjawiska.

Czytaj recenzję na onlygoodmusic.pl

14:21, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
środa, 04 lipca 2012

Naukowcy twierdzą, że w mózgu istnieje specjalna struktura odpowiedzialna za odbiór muzyki, jej interpretację i spożytkowanie. Nasz mózg potrafi wykorzystać określone dźwięki jako środek do regulowania nastroju. Wydumałem sobie, że "Pre Rup Stairs" projektu Aendlex to taki zestaw dźwięków z których mógłby skorzystać niejeden mózg.


Lista utworów:
1. Someone Else's Memories

2. Sunshine
3. Repent Before
4. Walking Words
5. Highest Law
6. Back in Time
7. Distorted Perception
8. Seagulls at Down
9. Question of Mankind
10. Railway to Life
11. Pamphlet
12. Mezcal
13. French Vision
14. Raving Up Blues
15. Third Eye Opening
16. Shiva und Shanti 

Label: Bunkier Productions 
Rok wydania: 2012

Czytaj całą recenzję na onlygoodmusic.pl

09:33, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 lipca 2012

Pierwszy rzut oka na płytę pozbawia wątpliwości. Aspekt religijny w twórczości Pospolitego Ruszenia jest istotny. Zapala się alarmowa lampka - mam alergię na wszelkiej maści rock religijny i inne white metale. Na szczęście "Świebodność" nie jest kościelną odpowiedzią na neofolk, czy (uchowaj) black metal. To raczej współczesna interpretacja pieśni dawnych, czy tego chcemy czy nie sakralnie zakorzenionych.


1. Żołtarz Jezusów, Czyli Jezusa Judasz Przedał
2. Nieście Chwałę, Mocarze
3. Pan Bóg Wszechmogący


  A.D. 2011



Nie będę udawał znawcy. Muzyka dawna nie jest moją pasją. Nie będę głowił się czy cantus firmus zachowano w oryginale, czy instrumenty użyto zgodnie z historycznym kontekstem. Przy ocenie tego krążka posłużę się własnymi, egoistycznymi kryteriami, zwanymi w dalszej części tekstu "moimi widzi mi (bądź nie widzi) się".

Czytaj całą recenzję na onlygoodmusic.pl

08:56, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 lipca 2012

"Mu­zyka to nap­rawdę moc­ny nar­ko­tyk. Może cię zat­ruć, pod­nieść na duchu lub spra­wić, że roz­cho­rujesz się, nie wiedząc dlaczego" - to jeden z wniosków muzykologa dr Adama Neste, który badał wpływ muzyki na człowieka. Jestem ciekaw czy album "Breath Of The Rat Lady" duetu Astral Surf Gypsies namieszałby w wynikach jego badań?


1. I Adore Thee in Song
2. I Magi Nation
3. Rifless Sea
4. Ballad of the Rat Lady
5. Taramis (I Am Star)
6. The Veiless Mater
7. Might of thy Breath 

Bunkier Productions, A.D. 2005


Źródłem mojej ciekawości jest psychodeliczna strona twórczości Astral Surf Gypsies. Ich prosta w konstrukcji muzyka ma w sobie absurdalne rozwiązania melodyczne (jeśli tą nieregularność można uznawać za pełnoprawną melodię), nieregularną rytmikę i cokolwiek tajemnicze teksty (m.in. modlitwa do bogini tary, cytaty z Księgi Prawa Aleister'a Crowleya). Czy powstawała "pod wpływem"? Nie wiem, ale końcowy efekt spokojnie może zastąpić nieszczególnie legalne substancje.

Czytaj całą recenzję Astral Surf Gypsies - Breath Of The Rat Lady

13:58, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »