Oficjalny blog strony onlygoodmusic.pl. Najświeższe wiadomości ze świata muzyki. Premiery albumów, recenzje, wywiady, terminy koncertów, teledyski. Konsumujemy muzykę...
czwartek, 31 marca 2011
Pochodząca z Norwegii grupa Trail Of Tears planuje nagrania nowego materiału. Zespół zarezerwował na wrzesień Sound Suite Studio w Marsylii. Producentem siódmego studyjnego albumu zespołu będzie Terje Refsnes.

Krążek ma pojawić się w sprzedaży początkiem 2012 roku.

źródło: blabbermouth.net

23:44, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Promocję nowego wydawnictwa grupy Within Temptation zatytułowanego "The Unforgiving" wzbogacają trzy filmy, które są jednocześnie rozbudowanymi teledyskami do utworów "Faster", "Sinéad" "Shot In The Dark".

Właśnie pojawił się drugi z wymienionych filmików.

Zobacz


źródło: blabbermouth.net
23:40, brokenhope , Extra
Link Dodaj komentarz »
Mimo wcześniejszych zapewnień perkusista grupy Metallica wraca do aktorstwa. Lars pojawi się obok Nicole Kidman, Clive'a Owena i Roberta DuValla w filmie "Hemingway & Gellhorn". Muzyk słynnej grupy wcieli się w rolę duńskiego dokumentarzysty - Jorisa Ivensa.

źródło: onet.pl

23:33, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Poznaliśmy nazwy zespołów, które wystąpią przed formacją Fields Of The Nephilim. Koncert legendarnej grupy otworzą Artrosis, Cemetery Of Scream i Narcolipz.

Przypomnijmy Fields Of The Nephilim odwiedzą nasz kraj 6 maja.

źródło: onet.pl
23:29, brokenhope , Koncerty
Link Dodaj komentarz »
Grupa Mirrordead zaprezentowała swój pierwszy teledysk. Obraz powstał do utworu "Bubble gum", który pochodzi debiutanckiego albumu "Memories Bring Pain".

Zobacz

źródło: mirrordead
23:25, brokenhope , Teledyski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 marca 2011
Wytwórnia Mercury Records przestaje wydawać single na tradycyjnym nośniku. Wytwórnia będzie dystrybuować muzykę kanałami elektronicznymi. Single w klasycznej formie będą się pojawiać tylko w sytuacjach gwarantujących zysk.

Takie postępowanie wytwórni spowodowane jest spadkiem sprzedaży singli na nośnikach CD. Jak informuje "Daily Mail" label stracił w ubiegłym roku sporo pieniędzy zainwestowanych w single.

Można powiedzieć, że Mercury Records zamyka pewną erę w dystrybucji i promocji muzyki. Tylko patrzeć jak inne wytwórnie pójdą tą samą drogą. W tym wszystkim muzyka przestaje mieć znaczenie. Wielkie koncerny zapominają o co tak naprawdę chodzi, nie chcą pamiętać, że najważniejsza jest muzyka.

Najbardziej ucierpią ci wszyscy dla których zakup tradycyjnego singla, jak i obcowanie z płytą CD jest swego rodzaju rytuałem. Miejmy nadzieję, że klasyczne single nie zaginą, ba może jak winyle wrócą do łask.

źródło: onet.pl 
22:36, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 marca 2011
Hoarfrost dzięki swojej muzyce pozwala nam na wędrówki w świecie pełnym niepokoju i silnych emocji. O projekcie, swojej muzyce oraz najnowszym wydawnictwie opowie nam Rafał.

hoarfrost

OnlyGoodMusic: Hoarfrost to w dosłownym znaczeniu szron. Skąd pomysł na taką nazwę?

Rafał: Nazwa oddaje to, czego można spodziewać się po muzyce Hoarfrost. To obraz zastygłej  żywej tkanki, lodowatego, odrealnionego krajobrazu. Spowity szronem pejzaż zamiera, ale pod zimną powłoką wciąż tętni życie. Taka ma być moja muzyka – niepokojąca, ale jednocześnie pełna emocji.

OGM: Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Rafał: Muzyka towarzyszyła mi od wczesnych lat życia. Słuchałem wielu różnych gatunków. Szczególnie tego, co działo się w muzyce w końcu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Interesowałem się wszystkim od New wave, przez wszelkie ekstremalne gatunki, aż po  utwory bardów, jak Kaczmarski czy Wysocki. Wreszcie postanowiłem sam spróbować coś zdziałać na tym polu. Początkowo grałem na gitarze w różnych zespołach od punkowych po metalowe. Potem była poezja śpiewana, aż wreszcie przyszedł czas na formę, jaką obecnie się zajmuję.

OGM: Tworzysz specyficzny rodzaj muzyki, niespotykany w rozgłośniach radiowych. Do kogo adresujesz swój przekaz?

Rafał: Najprościej można powiedzieć – do wszystkich tych, którzy chcą go słuchać. Tu nie ma mowy o specjalnych grupach odbiorców. Można jednak przyjąć, że są to osoby, które szukają innych emocji, innej estetyki, niż ta kierowana do masowego odbiorcy. Słusznie zauważyłeś, że o tego typu muzykę ciężko w mediach – ale podobna sytuacja dotyczy wielu innych gatunków muzycznych. Kultura masowa nie dopuszcza czegoś innego niż wszechobecna papka. Wszystkie inne dźwięki są w mediach ignorowane. Nic więc dziwnego, że między innymi ambient jest zepchnięty na margines. Polska nie jest tu wyjątkiem, ale są przecież kraje, gdzie takie dźwięki przedzierają się na antenach komercyjnych stacji radiowych. Również utwory Hoarfrost pojawiły się we francuskim  radiu.

OGM: Czym jest dla Ciebie możliwość tworzenia muzyki?

Rafał: Granie sprawia mi, po prostu, przyjemność. To hobby, które mnie napędza. Tworzenie muzyki jest dla mnie pewnym rodzajem uzależnienia. Dziś trudno byłoby mi z tego zrezygnować, choć miewałem okresy nicnierobienia w sensie muzycznym. Muzyka to też świetna metoda na odreagowanie, na uzewnętrznienie emocji. Zawsze wracam do muzyki i będę grał, dopóki będę z tego czerpał satysfakcję.

OGM: Hoarfrost grywa koncerty. Jak wyglądają przygotowania do występu? Czy przekaz na żywo muzyki przysparza wielu trudności?

Rafał: Podczas koncertów z reguły nie grywam utworów w takich wersjach, w jakich są na płytach. To raczej forma luźnych improwizacji na ich podstawie. Wszystko, oczywiście, w oparciu o formy, jakimi posługuję się w swojej muzyce. Najważniejszy podczas koncertów Hoarfrost jest obraz i wszystko podporządkowane jest wizualizacjom. To one są wyznacznikiem dla dźwięku. Koncerty to wizualny przekaz tego, co słuchacz znajdzie na płycie. To uzupełnienie materiału z płyty. Koncert pozbawiony wizualizacji, w przypadku Hoarfrost, nie miałby po prostu sensu.

OGM:
Jakie są reakcje publiczności?

Rafał: Ludzie, którzy przychodzą na koncerty dark ambientowe, są z reguły świadomi, czego mogą się spodziewać. Spotykałem się z reakcjami jak najbardziej pozytywnymi. Ludzie po koncercie przychodzili porozmawiać, kupić płyty, podzielić się uwagami. Pojawiają się również osoby przypadkowe, zaskoczone taką formą, które koncert kojarzą w sposób dość tradycyjny. Zdarzały się przypadki, że na moich koncertach pojawiali się ludzie, będący po raz pierwszy w tego typu imprezie, ale ich wrażenia również były pozytywne.



OGM: "LAST MESSAGE... (UNKNOWN)" zarejestrowałeś podczas koncertu na żywo. Skąd pomysł na taki zabieg?

Rafał: Dwukrotnie miałem okazję zagrać na koncertach organizowanych przez Chain Reaction Promotions w irlandzkim Oaks Studio w Enniskillen, należącym do Johna Moffata. Koncerty były nagrywane przez organizatorów, ale nie było to związane z planami wydawniczymi. Pomysł opublikowania tego materiału pojawił się jakiś czas później, podczas luźnej rozmowy ze Śmigłem i Morcinem z Chain Reaction Promotions, którzy uruchamiali wtedy własne wydawnictwo Exploratory Drillig Production. Dostałem propozycję wydania materiału i z niej skorzystałem. W ten sposób oba koncerty ukazały się nakładem tej wytwórni. Wersja audio pochodzi z koncertu z 2009 roku natomiast DVD z 2010.

OGM: Czy jesteś zadowolony z końcowego efektu?

Rafał: Tak, jestem zadowolony z tej płyty. Czynnikiem decydującym było tu ostateczne brzmienie. John zrobił świetną robotę w studiu i płyta brzmi naprawdę dobrze. Oba koncerty w Oaks Studio uważam zresztą za bardzo udane i patrząc z perspektywy czasu, materiał warty był wydania. Samo studio to świetne miejsce na tego typu imprezy, z niesamowitym klimatem – nie jest to tylko moje zdanie. Podobnie wypowiadali się inni muzycy, którzy mieli okazję tam zagrać. Dla mnie ta płyta jest ważna również z innych powodów. To pierwsze wydawnictwo Hoarfrost, do którego sam zaprojektowałem okładkę, do tego pierwsze wydane w sposób niekonwencjonalny. Na okładce po raz kolejny pojawiły się fotografie znakomitej artystki Amelii, z którą współpracuję już od jakiegoś czasu, a którą uważam za dobrego ducha Hoarfrost. Jej prace doskonale oddają to, co staram się przekazać swoją muzyką.

OGM: Pozostańmy przy najmowym wydawnictwie. „Przemysł to piąty żywioł” - skąd pomysł na taką koncepcję albumu?

Rafał: Koncepcja wynika bezpośrednio z tematyki, którą porusza Hoarfrost, a która jest również przedmiotem mojego zainteresowania. Żyjemy w świecie, gdzie wciąż mają miejsce mniejsze lub większe „apokalipsy”. Człowiek tworzy – człowiek niszczy – to nasza natura. Dziś przy rozwoju technologicznym coraz potężniejsze siły napędzają nasz industrialny świat. Siły, nad którymi coraz trudniej jest nam zapanować – podobnie, jak nad żywiołami. Jak zapewne zauważyłeś, na okładce płyty są wypisane miejsca katastrof przemysłowych z ostatnich lat – nie musieliśmy czekać zbyt długo na kolejną. Dziś świat patrzy na to, co dzieje się w Japonii. A co przyniesie jutro? Oczywiście w ostatnim przypadku przyczyną nie była sama technologia lub błąd człowieka, tym razem to siły natury obróciły nasze technologie przeciwko nam. Żyjąc w industrialnym świecie – ten temat jest jak najbardziej aktualny i zawsze pozostanie na czasie.

OGM:
Aktywnie współpracujesz z innymi projektami. Jak wyglądają prace nad takim albumem? Czy końcowy efekt to artystyczny kompromis muzycznych osobowości?

Rafał: Współpraca zawsze polega na jakiejś formie kompromisu. W przypadku Hoarfrost współpraca zawsze była też bardzo twórcza. Świetnie dogadywałem się z muzykami, z którymi współpracowałem. Wspólne tworzenie to wartościowe doświadczenie. Każdy ma swoje podejście, wnosi coś od siebie i razem z tych wizji powstaje płyta. Tak powstał choćby album „Decline” – nagrany z projektem Inner Vision Laboratory. Cały proces odbywał się wyłącznie poprzez internet, począwszy od ustalenia teoretycznego zarysu albumu, aż po sam proces tworzenia.

OGM:
Z kim chciałbyś nagrać wspólny album?

Rafał: Jest wiele znakomitych projektów, zespołów, z którymi współpraca byłaby czymś wyjątkowym. Nie chcę tu wymieniać ich nazw, bo byłoby ich zbyt wiele i to z różnych gatunków muzycznych. Jestem zadowolony z tego, co udało mi się osiągnąć do tej pory. Miałem szczęście współpracować ze znakomitymi muzykami. Każdy z tych projektów jest na swój sposób wyjątkowy i każdą współpracę, czy to z Inner Vision Laboratory, czy Multipoint Injector, wspominam bardzo miło. Nie jest wykluczone, że w przyszłości również powstanie jakieś wydawnictwo, będące efektem współpracy z innymi twórcami.

OGM: Jakie są plany Hoarfrost na ten rok?

Rafał:
W tej chwili pracuję nad kolejnym pełnowymiarowym materiałem, który (mam nadzieję) ukaże się jeszcze w tym roku w moim macierzystym labelu Zoharum. To w tej chwili jest dla mnie sprawą priorytetową. W najbliższym czasie powinny pojawić się też wydawnictwa z remiksami, w których brałem udział. W kolejce na wydanie czeka również split z Multipoint Injector, który zrobiliśmy niedawno temu. Trochę tych planów jest – a zapewne kolejne będą pojawiać się z czasem.

źródło: onlygoodmusic

13:32, brokenhope , Wywiady
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 marca 2011
Grupa Lake Of Tears zaprezentowała pierwszą kompozycję z nowego albumu "Illwill", który  ukaże się 29 kwietnia nakładem  AFM Records.

Utwór
"U.N.S.A.N.E." można pobrać ze strony wytwórni.

Pobierz

źródło:
afm-records.de
22:39, brokenhope , Słuchaj
Link Dodaj komentarz »
Nazwa zespołu NeraNature powstała z połączenia dwóch słów: Nera - pseudonimu wokalistki i liderki zespołu oraz Nature, jako odzwierciedlenie głębokiego powiązania z przyrodą.

Nazwa NeraNature nie jest jednak jednopłaszczyznowa. Można ją również interpretować jako naturę Nery, czyli przedstawicielki kobiet poszukujących, które uczą się siebie i wciąż są przez siebie same zaskakiwane, tym co kryje się w ich głębi. Ten właśnie kobiecy charakter tekstów, jest jednym z ważniejszych elementów zespołu.

źródło: interia.pl
poniedziałek, 21 marca 2011
Marilyn Manson pojawił się w nowym teledysku brunejskiej kapeli D'Hask. W klipe pojawiają się również chińska aktorka Bai Ling i amerykańska wokalistka, JoJo.

Obraz za który odpowiada reżyser Rock Jacobs powstał do kompozycji "Tempat Ku".

Zobacz teledysk

źródło: nuta.pl


23:34, brokenhope , Teledyski
Link Dodaj komentarz »
Grupa Paradise Lost szykuje koncertowe DVD. Zaplanowany na 1 kwietnia koncert w londyńskim Forum zostanie nagrany na potrzeby wydawnictwa DVD, które ma  zawierać wykonany w całości album "Draconian Times" (1995).

'Draconian Times Tours' to seria siedmiu koncertów na których Paradise Lost prezentuje cały album
"Draconian Times" na żywo. Koncerty towarzyszą reedycji albumu, który za sprawą Sony Music ukaże się jako kolekcjonerski box za pośrednictwem serii 'Legacy'. Album powtórnie zremasterowano i dostępny będzie w systemie 5.1 Dolby Surround.

źródło: blabbermouth.net, onet.pl
23:26, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Pojawiły się szczegóły solowego albumu Nery. Kojarzona dotychczas z zespołem Darzamat wokalistka, zapowiada premierę  krążka zatytułowanego "Foresting Wounds" na 9 maja 2011. Debiut pod nazwą NeraNature ukaże się z logo Metal Mind Productions.



Na płycie znajdziemy dwanaście kompozycji utrzymanych w klimacie atmosferycznego rocka oraz metalu. Teksty na albumie obejmą tematy trudnych relacji międzyludzkich, ale również problematykę oddalenia się człowieka od natury i siebie samego.

Lista utworów:

1. Shattered
2. Precious Now
3. The World is Not Enough (cover Garbage)
4. Woman Soul
5. Oblivion
6. Broken
7. Disappointed
8. Some Air
9. Scar
10. Before
11. Dormant
12. Someone

Na początku kwietnia, pojawi się singel zatytułowany "Shattered". Na stronie b singla znajdzie się cover kawałka Garbage, "The World is not Enough".

Na oficjalnym profilu MySpace można posłuchać fragmentów 4 kompozycji.  ożna Dostępny jest również trailer.

źródło: blabbermouth.net, nuta.pl
23:03, brokenhope , Premiery
Link Dodaj komentarz »
Organizatorzy Seven Festival zaprezentowali kolejnego wykonawcę, który zaprezentuje się w tym roku. Obok zapowiadanych wcześniej grup Samael i Pro-Pain zagra legendarna grupa Moonspell.

Przypomnijmy Impreza odbędzie się w Węgorzewie w dniach 7-10 lipca.


źródło: darkplanet.pl
22:41, brokenhope , Koncerty
Link Dodaj komentarz »
Pisaliśmy niedawno o aktorskich planach Trenta Reznora. Jak się okazuje informacje, które przeciekły do prasy są już nieaktualne.

Reznor ogłosił, że rezygnuje z zagrania epizodu i pracy przy muzyce do filmu "Abraham Lincoln:Vampire Hunter" mimo, że kilka dni temu sam potwierdził te informacje.

"Nie stoi za tym, żadna chwytliwa historia. Po prostu kiedy wyciekły informacje na ten temat jeszcze nie byłem ostatecznie zdecydowany, a pewne elementy projektu wciąż się zmieniały" - skomentował Reznor.

źródło: onet.pl

22:35, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Niedzielne skoki na Letalnicy były ostatnimi oficjalnymi zawodami, w których wziął udział Adam Małysz. Nasz najbardziej utytułowany skoczek postanowił zakończyć karierę. Zrobił to w odpowiednim momencie, jak na mistrza przystało. W przeciwieństwie do śpiewającego słynne słowa: "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...niepokonanym" Małysz odchodzi gdy jest na szczycie.

Dlaczego w miejscu poświęconym muzyce piszę o tym wydarzeniu? Z prostego powodu. Odejściu na zasłużoną sportową emeryturę tak znakomitej osoby towarzyszy wiele inicjatyw, także tych muzycznych, niestety...

Oto Grzegorz Skawiński, Patrycja Markowska, Katarzyna Wilk oraz Piotr Cugowski zapragnęli uczcić zakończenie kariery Małysza wspaniałym, wiekopomnym "dziełem". Tak powstała podpisywana jako 'Gwiazdy w hołdzie Adamowi Małyszowi' kompozycja "Skaczemy dla Ciebie".

Posluchaj

Już sam opis prezentowanego utworu wskazuje czemu ma służyć ta "spontaniczna" inicjatywa. Gwiazdy? Kto z wyżej wymienionych wykonawców jest gwiazdą? Pozbawiony muzycznej tożsamości i grający pod publikę Pan Skawiński? Dojrzewająca przy każdej płycie Pani Markowska? Mająca w dorobku jeden album Pani Wilk? Czy może pozostający w cieniu ojca Pan Cugowski? Kpiną jest przedstawianie takich osób jako gwiazdy w zestawieniu z człowiekiem, który w swojej dziedzinie osiągnął niemal wszystko. To Małysz jest tu Gwiazdą!

Słuchając tego naprawdę średniego utworu (muzycznie, bo w warstwa tekstowa jest tragiczna: "
dziś dla Ciebie skacze każdy z nas, dziękujemy Tobie za dziesięć lat...") ma się wrażenie, że powstał tyko i wyłącznie po to by lansować owe "gwiazdy".

To takie polskie, trzeba wykorzystać czyjś trud, ciężką pracę i grzać się w jego blasku - przy okazji wypromować się, dorobić się.

Panie Adamie prawdziwi kibice "skaczą dla Pana dziś", natomiast Panie Markowska i Wilk oraz towarzyszący im Panowie Skawiński oraz Cugowski robią co najwyżej skok na Pana kasę...

źródło: onlygoodmusic

22:21, brokenhope , Artykuły
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 marca 2011
Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez formację Venflon oraz serwis muzyczny OnlyGoodMusic.



Mamy dla Was debiutancki album grupy Venflon. Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na pytanie:

Na której z kolei demówce Venflon znalazł się utwór "Bożek"?

Prawidłowe odpowiedzi prosimy przesyłać na adres onlygoodmusic@o2.pl. Prosimy o wpisanie w tytule e-maila hasła 'Konkurs: Venflon' oraz o podanie w zawartości (prócz prawidłowej odpowiedzi) swojego nicka.

Konkurs potrwa do 31 marca.

Regulamin konkursu:

1. Organizatorem niniejszego konkursu pod nazwą "Konkurs: Venflon'  jest  serwis muzyczny OnlyGoodMusic (określony w dalszej części regulaminu jako "Organizator").
2. Konkurs przeprowadzony będzie na stronach serwisu internetowego OnlyGoodMusic pod adresem http://onlygoodmusic.blox.pl w okresie od 14 marca do 31 marca 2011 r. (do godziny 23:59).
3. Uczestnictwo w Konkursie następuje poprzez przesłanie drogą elektroniczną na adres onlygoodmusic@o2.pl prawidłowych odpowiedzi.
4. Zwycięzca Konkursu zostanie wyłoniony w drodze losowania.
a) w losowaniu biorą udział tylko e-maile z prawidłowymi odpowiedziami.
b) w przypadku kilkakrotnego przesłania odpowiedzi z identycznego konto e-mail, ważna będzie tylko ostatnia odpowiedź.
c) pod jeden adres domowy może trafić tylko jedna nagroda.
5. Nagrodą w Konkursie jest debiutancki album grupy Venflon
6. Organizator opublikuje na łamach OnlyGoodMusic prawidłowe odpowiedzi na pytania konkursowe oraz listę zwycięzców Konkursu do 5 kwietnia 2011 roku.
7. Aby otrzymać nagrody Zwycięzca jest zobowiązany przesłać za pomocą e-maila na adres onlygoodmusic@o2.pl swoje dane teleadresowe nie później niż 15 dni od daty opublikowania informacji o wygranej (zwycięzca zostanie również poinformowany drogą e-mailową), po przekroczeniu podanego terminu, nagroda przepada.
8. Po otrzymaniu wszystkich danych nagrody zostaną wysłane pocztą.
9. Nagrody nie podlegają zamianie na inne niż przewidziane w konkursie lub na ich równowartość pieniężną.
10. Uczestnicy Konkursu lub ich przedstawiciele ustawowi wyrażają zgodę na przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. Nr 133, poz. 833) w celach prowadzenia Konkursu, wyłaniania zwycięzców i przyznawania nagród, wydawania, odbioru i rozliczania nagród.

źródło: onlygoodmusic.blox.pl
00:02, brokenhope , Konkursy
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 marca 2011
Na dwa tygodnie przed światową premierą, Polscy fani maja możliwość przesłuchać najnowszy album grupy Within Temptation. Albumu "The Unforgiving" można posłuchać w serwisie www.Niagaro.pl.

Przypomnijmy, premiera albumy przewidziana jest na
25 marca.

źródło: onet.pl
23:54, brokenhope , Słuchaj
Link Dodaj komentarz »
Warszawska grupa Venflon ma za sobą pełnometrażowy debiut. O wrażenia, plany na przyszłość i sprawy związane z istnieniem zespołu zapytaliśmy wokalistę Macieja Ornocha oraz gitarzystę Macieja Michniewicza.

OnlyGoodMusic:
"Kaniula dożylna obwodowa" potocznie zwana wenflonem, skąd pomysł na medyczna nazwę zespołu?

Maciej Ornoch: Na samym początku istnienia zespołu nie mieliśmy jeszcze nazwy zdarzyło się więc że kilka koncertów graliśmy po różnymi dziwnymi nazwami tymczasowymi. Po którymś z występów udało mi się podsłuchać rozmowę dwóch koleżków z publiczności. Jeden zajarany nieziemsko naszą muzyką opowiadał drugiemu, że muza ze sceny dosłownie go odurzyła, czuł się jakby podłączono mu kroplówkę z dragami. Pomyślałem sobie „cholera skoro ludzie opowiadają takie rzeczy… że nasza muzyka wali prosto w żyłę jak dragi podane za pośrednictwem venflonu…może tak właśnie powinniśmy nazwać zespół".

OGM: Minęło już kilka miesięcy od premiery waszego debiutu. Jak z perspektywy czasu oceniacie to wydawnictwo?

M. Ornoch: Generalnie jesteśmy z tego albumu bardzo zadowoleni. Udało nam się utrzymać spójność stylistyczną, pomimo że połowa utworów, które się na nim znalazły powstawała na przestrzeni 3 lat. Pozostałe pięć powstało bezpośrednio przed nagraniem albumu. Myślę że udało się ukręcić bardzo przyzwoite brzmienie – z jednej strony ostre i ciężkie, z drugiej nawiązujące do klasyki lat 90. Album jest bardzo dobrze odbierany przez fanów (zarówno tych starych, jak i nowych),  zyskuje pozytywne recenzje a materiał z niego pochodzący jest rewelacyjnie przyjmowany podczas występów na żywo.

OGM: Z jakich źródeł czerpaliście inspiracje do tekstów, które znalazły się na płycie?

M. Ornoch: Myślę, że tutaj nie będę oryginalny. Teksty to wypadkowa moich osobistych przeżyć, przemyśleń dotyczących sytuacji z jakimi musimy radzić sobie żyjąc w takim a nie innym świecie czy społeczeństwie oraz stanu emocjonalnego w jakim się znajdowałem w danej chwili pisząc dany tekst.

OGM: Skąd decyzja o udostępnieniu albumu w Internecie za darmo? Czy to efekt nieudanych negocjacji z wytwórniami?

Maciej Michniewicz: To raczej wynik bilansu zysków i strat. Kontrakty, które proponowali nam wydawcy, oznaczały dla nas duże ograniczenia. Niewielkie nakłady, zakaz udostępniania muzyki, dodatkowe ograniczenia prawne. Z finansowego punktu widzenia też było to raczej mało korzystne. W skrócie, wyglądało to tak: " jeżeli zapłacicie za wszystko sami  to damy Wam niewielką część zysków". Tak niestety wygląda showbiznes po polsku. Jak popatrzyliśmy na to obiektywnie to doszliśmy do wniosku, że wolimy dać naszą muzę zupełnie za darmo i zrezygnować z tej niewielkiej części zysków. W ten sposób fani mogą słuchać naszej muzyki bez żadnych ograniczeń i nie ma barier między nimi a nami.

OGM: Wiele osób wyraża pogląd, że polski język jest "niemuzyczny", ma wiele ograniczeń i nie pasuje do mocnego grania. Tymczasem Wy nagrywać w ojczystym języku, dlaczego?

M. Ornoch: Pewnie dlatego, że nie podzielamy tego poglądu. Kilka przykładów z brzegu: KNŻ, Illusion, Coma, Frontside – ktoś jeszcze twierdzi, że język polski się nie sprawdza w mocnym graniu?? Żyjemy i mieszkamy w Polsce i do Polaków kierujemy naszą muzykę. Myślę że właśnie w ten sposób najłatwiej do nich dotrzeć. Patrząc natomiast z punktu typowo marketingowego - prawda jest taka, że polskie teksty to atut, który pozwala Ci  wyróżniać się i być konkurencyjnym w stosunku do większości bandów, których w Polsce są setki tysięcy.

OGM:  Czytałem, że braliście udział w prestiżowym projekcie "Rhythm Of Football"? Czy są już jakieś wymierne efekty tego wyróżnienia?

M.Michniewicz: To był projekt, w którym współuczestniczyło Polskie Radio i to oni wybrali nas jako "muzyczną reprezentację kraju". To było dla nas bardzo duże wyróżnienie, zwłaszcza, że w 2008 roku nie mieliśmy jeszcze nawet nagranej pierwszej płyty.
Jakie są wymierne efekty? Nasz kawałek ("Powietrze") leciało w rozgłośniach 16 krajów europejskich i do dziś odzywają się do nas ludzie z Dani czy Niemiec, żeby zapytać o naszą muzykę czy koncerty. Ciężko powiedzieć, czy to bezpośrednia zasługa Rhythm of Football, w jakimś stopniu na pewno tak.

OGM: Jakie są Wasze plany na ten rok?

M. Ornoch: Wiosna i lato miną nam na wielu koncertach promujących nasz debiut i to będzie pewni główny obszar naszej działalności w tym czasie. Sprawdzajcie więc czy przypadkiem nie pojawimy się u Was w mieście. Oprócz tego pojawiło się już naprawdę sporo świetnych pomysłów na kolejny album, które sukcesywnie są przez nas opracowywane i ogrywane na próbach – tak więc jesienią zapewne zajmiemy się szlifowaniem nowego materiału tak, aby za rok wejść do studia i go zarejestrować.

źródło: onlygoodmusic
23:33, brokenhope , Wywiady
Link Dodaj komentarz »
Pochodząca z Warszawy grupa Venflon doczekała się pełnowymiarowego debiutu. "Venflon" to 10 dynamicznych kompozycji przywołujących na myśl klimat ciężkiego rocka z lat 90-tych, wzbogacony o własne muzyczne patenty, które bronią zespół przed etykietką "odtwórcy" i stawiają w gronie formacji mających własną tożsamość.


 1. Zanim spłonę
 2. Znów będę bał się wstać
 3. Kamienie
 4. Zbawiłem się sam
 5. Twarz
 6. Koniec
 7. Mój głos
 8. Ukrywam się
 9. Nikt
10. Zmierzch

  2010


Za jedną z charakterystycznych cech muzyki prezentowanej przez Venflon należy uznać gardłowy wokal. Jest tu miejsce na ekspresję, krzyk czy zaakcentowania. Wokalista swobodnie operuje swoim głosem i co bardzo mi się podoba - nie sili się na wystudiowaną emocjonalną manierę, którą słychać u wielu wokalistów. Śpiewa ostro, charyzmatycznie i to wystarcza by słuchacz w pełni odczuwał emocje. Warto podkreślić, że wszystkie utwory wykonane są po polsku,  zaś same teksty  traktujące "o tej ciemniejszej stronie życia" skłaniają do refleksji.

Instrumentaliści grupy Venflon nie próżnują. Utwory są bardzo dynamiczne i okraszone mocnymi riffami. Jest ciężko i surowo, gitary brzmią ostro i bardzo przejrzyście. Bas buduje klimat w wolniejszych fragmentach, zaś perkusja potęguje moc utworów. Kompozycje mają urozmaiconą strukturę, prócz bardzo szybkich fragmentów spotkamy budujące klimat zwolnienia, a także nieliczne solówki.

"Zanim spłonę" idealnie wprowadza słuchacza w cały album. To energia w czystej postaci: od ostrych jak brzytwa gitar, idealnie zgranej perkusji, po żywiołowy i bardzo urozmaicony wokal. Kompozycja mimo swojej zadziorności cechuje się dużą melodyjnością i łatwo wpada w ucho.

"
Znów będę bał się wstać" zaczynają mocne perkusyjne uderzenia, którym towarzyszą ostre gitary. Słychać bardziej "czysty" i chwilami stanowczy śpiew przeplatany ekspresyjnie wykrzyczanymi partiami. Bardzo podoba mi okraszone basem zwolnienie, po którym zespół raczy nas prawdziwą ścianą gitar i potężnym perkusyjnym łomotem. Całość spina zgrabna solówka.

Kolejny utwór "Kamienie" to gorzka refleksja nad życiem współczesnego człowieka. Bezsprzecznie pierwszoplanową rolę pełni tu tekst, zaś sama muzyka dobitnie go ilustruje.

"Zbawiłem się sam" zaczyna się niepokojąco. Z czasem okazuje się, że ów niepokój był uzasadniony. Ta kompozycja ma w sobie coś nieokreślonego i doniosłego. Nie jestem w stanie określić co powoduje takie wrażenie,
czy tool'owski wokal czy wykrzyczane słowa "jestem śmiercią, co stała się życiem".

"Twarz" rozpoczyna połamany riff, który w formie rozbudowanej towarzyszy nam przez cały utwór. Mam wrażenie, że wokal chwilami ginie. Tak jakby wokalista nagle stracił pewność siebie, zagubił część charyzmy. Jego głos staje się przez to mniej klarowny. Zwracam uwagę na przyjemną dla ucha solówkę.

Utwór "Koniec" porywa swoją dynamiką i złożona strukturą. Zespół pokazuje tu mocniejsze wręcz metalowe oblicze, które nie ukrywam przypadło mi do gustu.

"Mój głos" zaskakuje swoim ocierającym się o psychodelę klimatem. Znakomity bas i pełne tajemnicy gitary oraz znana z wcześniejszych utworów moc budują solidny szkielet tego utworu.

Marszowy rytm utworu "Ukrywam się" szybko rozbudowują pełne mocy gitary. Jednak to praca perkusisty w tym utworze zasługuje na największe uznanie. Pełne siły, wręcz metalowe uderzenia sprawiają, że utwór jest brutalniejszy ale i bardziej interesujący.

Znana z rozgłośni radiowych kompozycja "Nikt" rozpoczyna się balladowym wstępem. Ta kompozycja to murowany faworyt na singiel. Łączy w sobie radiowy feeling z mocniejszym uderzeniem.

Zamykający album "Zmierzch" zaczyna się efektownie i efektownie również się kończy. Ciężki wstęp i agresywny wokal urozmaica psychodeliczna gitara. Jednak najciekawsza jest orientalna końcówka, która mimo niewątpliwego uroku nijak nie pasuje do stylistyki całej płyty.

Grupa Venflon na gra solidnego ciężkiego i chwilami surowego rocka.  Debiutancki album jest spójny i wszystkie kompozycje trzymają równy poziom. Charyzmatyczny wokal i solidna hard rockowa sekcja rytmiczna to główne atuty zespołu.

Zastanawiam się jednak, czy styl preferowany przez zespół nie jest sam w sobie pułapką? Ciężkie, klasyczne granie uważane jest  przez wielu za dziedzinę wyeksploatowaną i nie mającą już nic do zaoferowania. Współczesny słuchacz stawia przed zespołami zupełnie nowe wyzwania. Wszytko już ponoć było, dlatego dziś najłatwiej o sukces hybrydom wielu gatunków. Z drugiej strony niesłabnąca popularność zespołów z lat 90-tych daje nadzieję, że ludzie znudzeni nowofalowym jazgotem sięgną po krążek nagrany jak za dobrych (dla muzyki) czasów.

źródło: onlygoodmusic
23:15, brokenhope , Recenzje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2011
Grupa Lake Of Tears podała informacje dotyczące nowe albumu. Krążek zatytułowany "Illwill" ukaże się 29 kwietnia nakładem  AFM Records.



Lista utworów:
1. Floating In Darkness
2. Illwill
3. The Hating
4. U.N.S.A.N.E.
5. House Of The Setting Sun
6. Behind The Green Door
7. Parasites
8. Out Of Control
9. Taste Of Hell
10. Midnight Madness


źródło: blabbermouth.net
23:01, brokenhope , Premiery
Link Dodaj komentarz »
Grupa Dimmu Borgir zagra wyjątkowy koncert. Jedyny i niepowtarzalny występ będzie miał miejsce w sobotę 28 maja 2011 r. w Oslo Spektrum w Norwegii. Zespół zaprezentuje unikalną setlistę wraz z 53 osobowa Orkiestrą Symfoniczną Norweskiego Radia (Kork) oraz 30 osobowym chórem Schola Cantorum.



źródło: blabbermouth.net
14:02, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich fanów Nine Inch Nails. Trent Reznor oficjalnie ogłosił:  "Nine Inch Nails nie umarło".

Muzyk podkreśla, że gdy tylko upora się z aktualnymi projektami powróci do swojej rodzimej formacji. Najpierw jednak musi uporać się z "filmowymi" zobowiązaniami, ponadto planuje latem lub jesienią wydać album tworzonej z żoną grupy How to Destroy Angels.

źródło: onet.pl
13:54, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Na stronach deathmagnetic.pl znajdziecie podsumowanie rocznicowej akcji "Zagrajmy razem Master of Puppets". Efekty poniżej.

Przypomnijmy, akcja miała na celu stworzyć wspólne nagranie kompozycji "Master Of Puppets". Tzw. mash up utworu powstał z nadesłanych przez uczestników akcji elementów, partii poszczególnych instrumentów, wokali.

Zobacz efekt akcji

źródło: deathmagentic.pl
13:51, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
Revolver Golden Gods powraca. Trzecie doroczne rozdanie nagród dla muzyków z kręgów hard rocka i metalu odbędzie się 20 kwietnia 2011 w Club Nokia w centrum Los Angeles.

Gościem specjalnym gali będzie uhonorowany Golden God Award - legendarny Alice Cooper. Za całokształt twórczości wyróżnienie otrzyma grupa Motley Crue.

Nominacje Revolver Golden Gods 2011:

Najlepszy gitarzysta:
John 5 (Rob Zombie)
Dan Donegan (Disturbed)
Gus G. (Ozzy Osbourne, Firewind)
Synyster Gates i Zacky Vengeance (Avenged Sevenfold)
Janick Gers, Dave Murray i Adrian Smith (Iron Maiden)
Alexi Laiho (Children Of Bodom)


Najlepszy perkusista:
Tommy Clufetos (Ozzy Osbourne)
Abe Cunningham (Deftones)
Joey Jordison (Rob Zombie)
Roy Mayorga (Stone Sour)
Nico McBrain (Iron Maiden)
Mike Portnoy (eks-Dream Theater)


Najlepszy wokalista:
Glenn Danzig (Danzig)
Bruce Dickinson (Iron Maiden)
Ozzy Osbourne
Chino Moreno (Deftones)
M. Shadows (Avenged Sevenfold)
Corey Taylor (Stone Sour)

Album roku:
Avenged Sevenfold - "Nightmare"
Black Label Society - "Order of the Black"
Deftones - "Diamond Eyes"
Ozzy Osbourne - "Scream"
Stone Sour - "Audio Secrecy"
Volbeat - "Beyond Hell/Above Heaven"

Najlepszy zespół koncertowy:
Avenged Sevenfold
Gwar
Iron Maiden
Megadeth
Rammstein
Sevendust

Most Metal Athlete:
Chris Cole (skateboarding)
Dan Hardy (MMA)
Toni Lydman (NHL)
The Miz (WWE)
Jeremy Shockey (NFL)
Mike Vallely (skateboarding)

Powrót roku:
Accept
A Perfect Circle
Murderdolls
Faith No More
Soundgarden
System of A Down

Najlepszy debiut:
Asking Alexandria
Black Veil Brides
The Damned Things
The Pretty Reckless
Times Of Grace
We Are The Fallen

Głosuj

źródło: blabbermouth.net
Grupa Within Temptation zaprezentowała swojego nowego perkusistę. Do rangi pełnoprawnego członka zespołu został podniesiony Mike Coolen, który miał już okazję współpracować z formacją na koncertach w 2008 roku.

Prezentacja nowego członka Within Temptation

źródło: within-temptation.com

12:41, brokenhope , News
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2