Oficjalny blog strony onlygoodmusic.pl. Najświeższe wiadomości ze świata muzyki. Premiery albumów, recenzje, wywiady, terminy koncertów, teledyski. Konsumujemy muzykę...
Blog > Komentarze do wpisu

Grimlord - “Dolce Vita Sath-an as”

Wrocławska formacja Grimlord wydała niedawno swój nowy album zatytułowany "Dolce Vita Sath-an as". Wydawnictwo zawiera dziewięć utworów utrzymanych w klimacie melodyjnego heavy metalu z lekkimi naleciałościami innych gatunków. Poniżej dzielimy się z Wami naszymi odczuciami na temat wydawnictwa.

Album otwiera lekko nieśmiałe i mało wyszukane "elektroniczne" intro, które na szczęście szybko wypierają właściwe dźwięki pierwszej, tytułowej  kompozycji "Dolce Vita Sath-an as". Zmiana jest przyjemna: dynamiczne gitary oraz niezwykle interesująca perkusja wzbogacana delikatnymi dźwiękami syntezatora. Pojawienie się wokalu zakłóca lekko harmonię. Ogólnie wokale nie są najmocniejszą stroną tego wydawnictwa:
mało swobodny sposób śpiewania, czasem nazbyt polski akcent angielszczyzny sprawiają, że nie wszystkim przypadną do gustu, jednak mają swój urok i po kilku przesłuchaniach przekonujemy się, że "są na miejscu".

Utwory "When the Heads Are Going Down oraz "Oh! My King", to kolejne kompozycje, w których towarzyszy nam wokalista. Jeżeli przywykniemy do specyfiki głosu Bartha lub zwyczajnie damy mu "szansę", zauważymy też pozytywne aspekty jego wokalnej działalności
. W warstwie muzycznej oba utwory są rozbudowane i pełne kontrastów. Pojawiają się mocniejsze akcenty, nieprzekombinowane solówki.

Dalej mamy do czynienia jakby z druga część "Dolce Vita Sath-an as". Zespół prezentuje nam sześć instrumentalnych kompozycji. Utwory są rozbudowane aranżacyjnie, zespół stopniuje ich dramatyzm oraz od czasu do czasu stosuje sample, które budują tajemniczy (czasem baśniowy) klimat. Bardzo pozytywnie wypadają akustyczne wstawki, które tworzą atmosferę i wprowadzają słuchacza w unikatowy nastrój.

"Dolce Vita Sath-an as" to płyta różnorodna, stworzona przez trzy niezwykle silne osobowości  Wydawnictwo zaprezentowane przez formację Grimlord nie łapie za serce od pierwszych sekund, ba nawet dalsze minuty nie wszystkich przekonaną. Jednak kilkakrotne przesłuchanie krążka pozwoli dojrzeć i docenić choćby niektóre kompozycje, indywidualne umiejętności, zagrania, solówki, riffy.

Na pewno warto zapoznać się z instrumentalną częścią albumu, która urzeka subtelnym nastrojem i klimatem.


źródło: onlygoodmusic
niedziela, 25 października 2009, brokenhope

Uwaga nowy adres serwisu!


Polecane wpisy

  • Lebowski plays Lebowski

    Długo czekałem na nowe wydawnictwo grupy Lebowski . Miałem duże oczekiwania i co oczywiste towarzyszyły mi obawy, czy jest szansa na powtórzenie wyjątkowości de

  • Eine Stunde Merzbauten - 7305

    Dawny podział na dźwięki muzyczne i dźwięki niemuzyczne wydaje się mocno archaiczny. Rola muzyki w dzisiejszej rzeczywistości często sprowadza się do likwidacji

  • Lost Trail - An Elegy And A Mirror

    Jak oklepane wydaje się określenie "muzyka pełna tajemniczego uroku". Czyli właściwie jaka? Urocza czy tajemnicza? Tej kwestii raczej nie rozwiążemy przy okazji

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: